• Wpisów:9
  • Średnio co: 70 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 22:04
  • Licznik odwiedzin:1 549 / 703 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Moj pierwszy samotny wieczor...
Jestem sama od piecu lat, nie mam NIC do robienia...
Nudze sie...
Pije piwo, jaram sobie, cisza tylko za oknem co chwile jedzie na sygnale jakas karetka albo policja.
Przemyslenia na ta chwile?
Moge sie ustawic ze znajomym na szybki sex i flaszke wodki (no moze w odwrotnej kolejnosci) ale mi sie nie chce.
Zrobie zaraz trening w domu.
Nigdy nie mialam problemu z figura ale to co stalo sie po pieciu latach z moim cialem to dla mnie porazka.
Kumpele mowia ze jestem chuda i dluga i ze mam jakis problem z psycha jesli cos mi nie pasuje.
Ale one mnie nie widzialy piec lat temu...
Ksiazki.
Czekaja na mnie trzy.
Dzisiaj jadac na zakupy, wolalam jechac dalej do innego sklepu ktory znam niz do tego kolo mojego nowego domu.
Uswiadomilam sobie ze boje sie ludzi.
wydaje mi sie, ze na mnie patrza i mnie oceniaja.
Boje sie wychodzic.
To normalne?
Podniose sie z tego dna?
Dam rade pokonac wszystkie leki?

Wiesz co?
Pierdolisz. Postawilas wszystko na jedna karte. Zostawilas go zeby podniesc sie bez niego, bo z nim nie potrafisz. Nie daj dupy.
  • awatar Heavy Rain Sex: U Ciebie odejście od niego sprawiło ze świat przestał być bardziej ponury niż jest i zmieniłaś tylko jasność barw i nasycenie. Leki można pokonać albo je sobie uświadomić i albo one złamią ciebie albo ty je ale zawsze wyjdziesz z czymś bogatszym niż tylko nowe doświadczenie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
upijam sie ta cisza.
Jeszcze nie potrafie ruszyc dupska i wziasc sie do roboty, ale jestem bezpieczna.
Dobrze mi tu.
Bez niego.
  • awatar ussirk_jet: Dobrze, tak trzymaj, nie stać tylko zapału, nie złam się
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ucieklam!
Nie wierze jeszcze w to...
Wczoraj spakowalam swoje rzeczy (oczywiscie mniejsza czesc ) i sie wynioslam...
Piec lat myslenia o tym ze nie jestem z Nim szczesliwa i chce odejsc.
Teraz to zrobilam.
Od dawien dawna chcialo mi sie plakac ze szczescia
Ale dziwne uczucie...
  • awatar Gość: Pójście na "lody" to też odejście! :P
  • awatar Gość: Gratuluję! Tylko nie wracaj... Wracasz? ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczoraj przedstawilam mu sprawe jasno
Odchodze
Zasmial sie i poszedl
Tak wiele razy probowalam od niego odejsc, ze juz pewnie nie wierzy ze jednak to zrobie.
Chce odejsc.
Chce odnalezc dawna siebie, ktora byla pelna emocji, energi i sily do dzialania.
Teraz jestem nikim.
Tak sie czuje.
Tesknie za dawna soba.
 

 
Postanowilam, ze odejde od niego.
Nowy rok
Nowa Ja



I tak pewnie nic z tego nie wyjdzie...
Jak zawsze
Nie ma mojego serca
Ma moja glowe...i potrafi nia manipulowac...
  • awatar jas fasola: Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło....
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
jointy mnie uspokajaja..
Najgorsze w tym wszystkim jest to ze to lubie
kiedys przeciwniczka, teraz nie wyobrazam sobie dnia bez malego buszka
Wiem, ze mam problem
Jestem w takim dolku.
i ta mysl, ze jednynie jak GO zostawie to bedxe mogla sie poskladac do kupy.
Przeciez on mnie tak kocha.

ALE TY GO NIE KOCHASZ!!

ze co? ze ja go nie?
przeciez nie powiem tego glosno...
 

 
Dzisiaj zaczynaja sie 3 dni melanzu...a ja mam tyle do zrobienia, a moge myslec tylko o tym ze narkotyki wkradna sie dzisiaj w moja glowe ... w niedziele bede spac.
Nie wiem jak sie ze wszystkim wyrobie, juz mi tak nie zalezy na tej pracy jak kiedys.
Jest fajna, ale placa mi ponizej minimum, a pracuje od rana i wieczorem jeszcze zamowienia na kolejny dzien.
Ogolnie caly czas pod telefone.
Lubie to!
Tylko praca charytatywna sie skonczyla.
Wiec albo daja mi podwyzke od nowego roku i normalna umowe,
albo niech szukaja na moje miejsce.
No a ja nowej pracy...
znowu od poczatku pod gorke...

Dziewczyno nie potrafisz sie skupic na niczym dluzej niz 10 min.
Twoj czas pracy skroci sie o polowe jesli uporzadkujesz sama siebie.
Kiedy Ty to zrozumiesz..
 

 
O Motywacjo!

Prosze Cie wroc do mnie, potrzebuje Cie tak bardzo ze moge blagac na kolanach zebys do mnie wrocila!
Bez Ciebie swiat jest taki pusty i smutny...


P.S Wez ze soba pewnosc siebie i Slonce. Bo ja Kocham Slonce..
 

 
Zaczynam.

Jestem Typem osoby, zeby cos zrobic, musze to miec napisane bo musze to widziec. Wzrokowiec? Nie wiem, nie znam sie.
Moje zycie to pasmo porazek.
Zle platna praca na moje mozliwosci.
Facet ktorego chyba nie kocham.
Miejsce zamieszkania tez mi nie lezy.
Coddziennie zabijam sie fajkami i marysia.
Dol.
Nuda.
Czarna dziura.
A w tym wszystkim ja.
Kiedys taka nie bylam.
Jak ja tesknie za dawna soba...
Zyje w jakies klatce w ktorej nie jestem szczesliwa i nie mam odwagi odejsc.
To dziwne ze zaczelam myslec ze lepiej by bylo gdyby mnie nie bylo??


Dziewczyno wez sie w garsc!!
Przeciez kiedys bylas najlepsza, najszybsza, najfajniejsza...
i sie stoczylas..
Nie wstyd Ci ?